Wszystko zaczęło się od zwykłej rozmowy znajomych i problemu jednego z nich. Stomatolog, przysypany papierami, na które nigdy nie miał czasu. Padła propozycja: pomogę ci to ogarnąć. Z prostej aplikacji na codzienne bolączki wyrosło narzędzie, z którego korzysta się przy każdej wizycie. Tak powstało Stomoris: z problemu w jednym gabinecie.





