Jak to działa

Diaryzacja: skąd AI wie, kto mówi na nagraniu wizyty.

Transkrypcja mówi, co zostało powiedziane. Diaryzacja mówi, kto to powiedział. W gabinecie ta różnica decyduje o tym, czy do dokumentacji trafią ustalenia lekarza, a nie przypadkowe zdania pacjenta.

Aktualizacja: 27.07.2026

Nagranie wizyty to dwa głosy przeplatające się przez kilkanaście minut: pytania lekarza, odpowiedzi pacjenta, ustalenia, dygresje. Żeby z takiego materiału powstał sensowny wpis, nie wystarczy spisać słowa, trzeba wiedzieć, które są czyje. Tym zajmuje się diaryzacja.

Czym jest diaryzacja?

Diaryzacja (z ang. diarization) to podział nagrania na fragmenty według tego, kto mówi. Efektem nie jest jeden ciąg tekstu, tylko zapis z przypisaniem: ta wypowiedź należy do mówcy A, kolejna do mówcy B. Diaryzacja odpowiada więc na pytanie „kto i kiedy mówił”, podczas gdy sama transkrypcja odpowiada na pytanie „jakie padły słowa”.

To dwie różne rzeczy, które dobrze działają dopiero razem. Transkrypcja bez podziału na mówców to ściana tekstu, w której głos lekarza i pacjenta zlewają się w jedno.

Dlaczego podział na mówców ma znaczenie w gabinecie

Podczas wizyty pada mnóstwo słów, które nie powinny trafić do dokumentacji: luźna rozmowa, pytania pacjenta, powtórzenia. Wpis medyczny ma odzwierciedlać ustalenia i obserwacje lekarza, nie każde zdanie, które wybrzmiało w gabinecie.

Kiedy narzędzie wie, kto mówi, potrafi oddzielić istotne od nieistotnego:

Bez tego podziału każdy zapis wymaga ręcznego przeczesania: „to powiedziałem ja, a to pacjent”. Diaryzacja robi ten pierwszy porządek automatycznie.

Jak działa rozpoznawanie mówcy

W dużym uproszczeniu: system analizuje cechy głosu w nagraniu i grupuje wypowiedzi brzmiące jak ten sam mówca, oddzielając je od wypowiedzi innej osoby. Nie chodzi o rozpoznanie tożsamości konkretnego człowieka, tylko o rozróżnienie: „to mówi ta sama osoba, a to ktoś inny”. Przy rozmowie dwóch osób (lekarza i pacjenta) pozwala to konsekwentnie przypisać role obu głosom.

Diaryzacja w Stomoris: lekarz i pacjent osobno

W Stomoris diaryzacja jest wpisana w cały proces, od nagrania do gotowego wpisu:

  1. Nagrywasz przebieg wizyty w przeglądarce, prowadząc rozmowę tak jak zawsze.
  2. Powstaje transkrypcja z podziałem na mówców: Stomoris oddziela głos lekarza od głosu pacjenta.
  3. Treść trafia we właściwe miejsca: ustalenia lekarza do notatki i karty pacjenta, zalecenia do informacji dla pacjenta, kolejne kroki do planu leczenia.
  4. Sprawdzasz i zatwierdzasz. Podział na mówców jest punktem wyjścia, ostateczny kształt wpisu należy do Ciebie.

Bez podziału na mówców transkrypcja to jeden ciąg tekstu, który i tak trzeba ręcznie rozdzielić. Z diaryzacją wpis od początku wie, co powiedział lekarz, a co pacjent.

Co to daje w praktyce

Notatka medyczna powstaje z tego, co ustalił i powiedział lekarz, a nie z całej ścieżki dźwiękowej wizyty. Mniej porządkowania po fakcie, mniej ryzyka, że do wpisu wejdzie zdanie wyrwane z kontekstu, i czytelniejszy materiał do sprawdzenia. Lekarz dostaje do zatwierdzenia materiał, który jest już poukładany.

Podsumowanie

Diaryzacja to rozpoznanie, kto mówi na nagraniu: uzupełnienie transkrypcji, które w gabinecie oddziela głos lekarza od pacjenta. Dzięki temu do dokumentacji trafia właściwa treść: ustalenia lekarza w notatce, zalecenia w informacji dla pacjenta, kolejne kroki w planie leczenia.

Niech notatka powstaje z właściwych słów.

Zapisz się na wczesny dostęp. Do notatki trafiają ustalenia lekarza, nie luźna rozmowa.

Dołącz do listy oczekujących